„Uspokój się”.
Ile razy zdarzyło Ci się powiedzieć te słowa do dziecka, które krzyczy, płacze albo właśnie pokłóciło się z kolegą
Mówimy je z dobrą intencją. Problem w tym, że dziecko może jeszcze nie wiedzieć, jak się uspokoić.
Samoregulacja u dzieci to umiejętność, która rozwija się stopniowo – poprzez doświadczenie, relację z dorosłym i codzienne sytuacje. Nie chodzi przy tym o to, żeby dziecko przestało się złościć, smucić czy frustrować. Chodzi o to, żeby z czasem coraz lepiej rozumiało swoje reakcje i potrafiło wracać do równowagi.
A my, dorośli, możemy mu w tym pomóc.
Jak? Właśnie temu przyjrzymy się w tym artykule. Pokażę Ci proste sposoby wspierania samoregulacji oraz podpowiem, jak wykorzystać w tym celu ruch, oddech, uważność i jogę dla dzieci.

Czym właściwie jest samoregulacja u dzieci?
Najprościej mówiąc, samoregulacja to zdolność do dostosowywania swojego poziomu pobudzenia, emocji i zachowania do sytuacji. Dziecko stopniowo uczy się zauważać sygnały płynące z ciała, rozpoznawać swoje potrzeby i korzystać ze sposobów, które pomagają mu odzyskać równowagę.
I tutaj ważna rzecz: samoregulacja nie oznacza bycia grzecznym i spokojnym.
Dziecko, które rozwija zdolność samoregulacji, nadal może się złościć, płakać czy przeżywać frustrację. Różnica polega na tym, że z czasem coraz lepiej rozpoznaje, co się z nim dzieje i czego potrzebuje.
Małe dzieci dopiero rozwijają te umiejętności. Dlatego zanim pojawi się samoregulacja, ogromne znaczenie ma współregulacja – czyli wsparcie spokojnego, uważnego dorosłego.
Zamiast więc oczekiwać: „Uspokój się”, możemy pomyśleć:
„Czego to dziecko potrzebuje, żeby móc się uspokoić?”
Ta niewielka zmiana perspektywy potrafi zmienić bardzo wiele.
Samoregulacji dziecko dopiero się uczy
Samoregulacja nie jest umiejętnością, z którą dziecko przychodzi na świat w gotowej formie. Rozwija się stopniowo, wraz z dojrzewaniem układu nerwowego i kolejnymi doświadczeniami.
Dlatego w trudnym momencie dziecko nie zawsze jest w stanie po prostu „wziąć się w garść”. Potrzebuje dorosłego, który pomoże mu przejść od silnego pobudzenia do większego spokoju.
To właśnie współregulacja.
Może nią być spokojny głos, nazwanie tego, co się dzieje, ograniczenie liczby bodźców, bliskość – jeśli dziecko jej chce – albo zaproponowanie ruchu czy prostego ćwiczenia oddechowego.
W ten sposób dziecko wielokrotnie doświadcza: „Kiedy czuję się w ten sposób, mogę zrobić coś, co mi pomoże”. Z czasem coraz częściej zaczyna korzystać z poznanych sposobów samodzielnie.
Dlatego zanim zapytamy: „Dlaczego ono znowu nie potrafi się uspokoić?”, warto pamiętać, że właśnie jesteśmy świadkami procesu uczenia się.
A nasza spokojna obecność jest jego ważną częścią.
Co utrudnia dziecku samoregulację?
Wyobraź sobie dziecko, które nagle zaczyna krzyczeć, przeszkadzać innym albo odmawia wykonania najprostszej czynności. Łatwo pomyśleć: „znowu nie współpracuje”.
A może jego organizm mówi właśnie: „To dla mnie za dużo”?
Na zdolność dziecka do samoregulacji wpływa wiele czynników, m.in.:
- zmęczenie i głód,
- nadmiar hałasu, ruchu i innych bodźców,
- stres i silne emocje,
- zmiany oraz nieprzewidywalne sytuacje,
- konflikty z innymi dziećmi,
- wymagania niedostosowane do aktualnych możliwości dziecka.
Dlatego warto patrzeć nie tylko na samo zachowanie, ale spróbować dostrzec potrzebę, która może się za nim kryć.
Zamiast pytać wyłącznie: „Jak zatrzymać to zachowanie?”, możemy zacząć od:
„Co wydarzyło się wcześniej i czego to dziecko może teraz potrzebować?”
Czasami odpowiedzią będzie rozmowa. Innym razem chwila ciszy, ruch, zmiana aktywności albo kilka minut odpoczynku od bodźców.
To właśnie tutaj zaczyna się świadome wspieranie samoregulacji u dzieci.
Jak wspierać samoregulację u dzieci na co dzień?
Nie musisz organizować dodatkowych zajęć poświęconych samoregulacji. Najwięcej okazji do nauki pojawia się w zwyczajnych sytuacjach – podczas zabawy, konfliktu, przejścia między aktywnościami czy trudnego poranka.
Co możesz robić?
- Zauważaj potrzebę, nie tylko zachowanie. Zanim zareagujesz, zastanów się, co mogło doprowadzić do tej sytuacji.
- Pomagaj nazywać emocje i sygnały z ciała. „Widzę, że mocno zaciskasz dłonie. Chyba pojawiło się dużo złości”.
- Dbaj o przewidywalność. Stałe rytuały i uprzedzanie o zmianach pomagają dzieciom czuć się bezpieczniej.
- Dawaj przestrzeń na ruch. Czasami dziecko nie potrzebuje kolejnego komunikatu „usiądź spokojnie”, ale właśnie możliwości rozładowania napięcia poprzez ciało.
- Pokazuj różne sposoby odzyskiwania równowagi. Oddech, ruch, odpoczynek, kontakt z dorosłym – nie każdemu dziecku pomoże to samo.
- Pamiętaj o własnej regulacji. Dziecku znacznie łatwiej skorzystać ze wsparcia dorosłego, który sam potrafi zachować możliwie dużo spokoju.
Nie chodzi o stworzenie grupy, w której nikt się nie złości i zawsze panuje cisza.
Chodzi o stworzenie przestrzeni, w której dziecko może stopniowo odkrywać:
„Co pomaga mi, kiedy robi się trudno?”
I właśnie tutaj bardzo ciekawym narzędziem może stać się joga dla dzieci.
Joga a samoregulacja – ruch, oddech i uważność
Co wspólnego ma joga dla dzieci z samoregulacją? Całkiem sporo.
Podczas prostej praktyki dziecko kieruje uwagę na ciało, doświadcza ruchu i zatrzymania, obserwuje oddech oraz zauważa, jak zmienia się jego samopoczucie. Dzięki temu ma okazję poznawać własne reakcje w bezpiecznych warunkach.
Joga daje też coś bardzo ważnego – możliwość doświadczenia różnych sposobów regulacji.
Jedno dziecko będzie potrzebowało energicznego ruchu, żeby rozładować napięcie. Innemu pomoże spokojny oddech. Jeszcze inne będzie potrzebowało chwili odpoczynku i ograniczenia bodźców.
Dlatego nie chodzi o nauczenie dzieci jednej „magicznej techniki na uspokojenie”. Chodzi o stopniowe wyposażanie ich w małą skrzynkę narzędzi, z której z czasem będą mogły wybierać to, czego w danym momencie potrzebują.
I wcale nie musisz organizować pełnych zajęć jogi, żeby zacząć.
Czasami wystarczy kilka minut.
5 prostych ćwiczeń wspierających samoregulację u dzieci
Nie potrzebujesz mat ani długich przygotowań. Te aktywności możesz wykorzystać jako krótką przerwę między zajęciami, po intensywnej zabawie albo wtedy, gdy zauważysz, że grupa potrzebuje zmiany.
1. Potrząśnij i zatrzymaj się
Poproś dzieci, żeby przez kilkanaście sekund potrząsały dłońmi, ramionami i nogami, jakby chciały „strząsnąć” z siebie napięcie. Potem zatrzymajcie się i przez chwilę sprawdźcie, co czujecie w ciele.
Kiedy wykorzystać? Gdy dzieci są pobudzone i potrzebują najpierw ruchu, zanim przejdą do spokojniejszej aktywności.
2. Oddech z dłonią
Dziecko rozkłada jedną dłoń. Palcem drugiej ręki powoli obrysowuje kolejne palce – przesuwając palec w górę, robi wdech, a w dół – wydech.
Kiedy wykorzystać? Gdy potrzebna jest chwila skupienia i zwolnienia tempa.
3. Drzewo na wietrze
Dzieci zamieniają się w drzewa. Najpierw wieje mocny wiatr i całe ciało może się poruszać. Wiatr stopniowo słabnie, ruch staje się coraz delikatniejszy, aż drzewa zupełnie się zatrzymują.
Kiedy wykorzystać? Kiedy chcesz płynnie przeprowadzić grupę od ruchu do wyciszenia.
4. Co mówi moje ciało?
Zatrzymajcie się na moment i skierujcie uwagę na ciało: Czy moje ramiona są napięte? Jak szybko bije serce? Mam ochotę się poruszać czy odpocząć?
Nie szukamy „dobrych” odpowiedzi. Uczymy się zauważać sygnały płynące z ciała.
Kiedy wykorzystać? Regularnie – także wtedy, kiedy dzieci są spokojne. Dzięki temu łatwiej rozwijać świadomość własnych reakcji.
5. Pozycja dziecka – chwila odpoczynku
Jeśli dziecko ma na to ochotę, może uklęknąć, usiąść pośladkami na piętach i pochylić tułów do przodu, opierając głowę na macie lub podłożu. Przez chwilę po prostu odpoczywa i oddycha naturalnie.
Kiedy wykorzystać? Jako jedną z możliwości odpoczynku po intensywnej aktywności – nigdy jako obowiązek czy „karę za złość”.
Najważniejsze jest nie to, żeby dziecko perfekcyjnie wykonało ćwiczenie, ale żeby mogło sprawdzić:
„Jak czuję się przed nim, a jak po nim?”
Właśnie z takich małych doświadczeń może stopniowo powstawać jego własna skrzynka sposobów na odzyskiwanie równowagi.
Samoregulacja to proces, nie kolejna umiejętność do „odhaczenia”
Samoregulacja u dzieci rozwija się stopniowo. Będą dni, kiedy dziecko skorzysta z poznanego sposobu i poradzi sobie z napięciem, a następnego dnia w podobnej sytuacji znów będzie potrzebowało pomocy dorosłego.
I to jest w porządku.
Naszym zadaniem nie jest sprawić, żeby dzieci przestały przeżywać trudne emocje. Możemy natomiast tworzyć warunki, w których uczą się je zauważać, rozumieć i stopniowo odkrywać, co pomaga im wracać do równowagi.
Czasem będzie to ruch. Innym razem oddech. A kiedyś indziej spokojna obecność dorosłego.
Najważniejsze, żeby dziecko nie zostawało z tym samo.
Chcesz wspierać rozwój emocjonalny i społeczny dzieci poprzez jogę?
Samoregulacja jest tylko jednym z obszarów, które możemy wspierać poprzez odpowiednio dobrane aktywności ruchowe, oddechowe i uważnościowe.
Jeśli pracujesz z dziećmi i zastanawiasz się, jak wykorzystać jogę do wspierania ich rozwoju emocjonalnego i społecznego, zapraszam Cię na mój webinar:
„Nowa podstawa programowa w praktyce – jak joga wspiera rozwój emocjonalny i społeczny dzieci”
Pokażę Ci, jak przełożyć założenia nowej podstawy programowej na konkretne działania i jak wykorzystać elementy jogi w codziennej pracy z grupą.
Bez dokładania sobie kolejnego obowiązku. Za to z pomysłami, które możesz zabrać ze sobą prosto do sali.
Wspieranie dzieci w radzeniu sobie z emocjami nie musi oznaczać kolejnych godzin przygotowań. Czasem wystarczy wiedzieć, co zrobić w odpowiednim momencie.




